
Gdy ktoś pod Twoim adresem twierdzi: "Świata nie zmienisz!", myli się co najmniej dwa razy. Myli się, bo Ty już świat zmieniłeś i będziesz go zmieniał do końca życia. Sęk tylko w tym, jak go zmienisz i w jakiej skali.
I nadeszł słoneczne dni, które radość powinny przynieść... Ale czy przyniosły??
Ostatnie dni toczą sie jak gruby chomik po swoim kole fortuny, Jak Syzyf pchając swój grzech na górę, która nie ma szczytu...
Jednym słowem czegoś mi brakuje... Jakaś pustka w mym sercu... W mej duszy... To chyba każdy choć raz kiedyś poczuł... Ja czuję teraz...
Smutno mi jakoś. Chce mi się wszystko i nie chce mi sie nic. Nie potrafię tego nawet wyjaśnić. Idę spać. Dobrych nocek i Wam życzę, mimo, ze nie czytacie...
W sobotę absolutorium... Czy deszcz czy słońce to tak czy tak jakoś nie mam ochoty w nim uczestniczyć... I gdyby nie to, ze zaproszeni są najbliżsi - to moja noga by tam nie zagościła...
Więc pozostało mi tylko dorwać jakąś jasną bluzkę (wszystkie za duże:/) Naładować aparacik, farbnąć włoski i rozweselić spojrzenie... bo to ma być pamiątka - mimo, ze dyplomu jeszcze ni widu, ni słychu... Ale cóż...

|